Z hotelem Na Półboru zetknąłem się w czasie lockdownu kwietniowego, gdy większość hoteli była zamkniętych, a nieliczne czynne nie mogły obsługiwać innych niż służbowo nocujących gości.
Byłem wówczas jedynym gościem hotelu Na Półboru, który to postanowiłem jeszcze kiedyś odwiedzić. Okazja zdarzyła się we wrześniu, zatem zapraszam do zapoznania się z tym, co hotel Na Półboru ma do zaoferowania, dlaczego ma potencjał na bycie hotelem w swej klasie wzorcowym i co sprawia, że nie jest nim dziś.
Gdzie leży hotel na Półboru?
Lokalizacja to, jak widać na mapie, ruchliwa S8 na odcinku Wrocław – Warszawa. Uprzedzam, odległość hotelu od samej trasy to bezpieczne 2 km, więc o dyskomforcie związanym z hałasem możesz zapomnieć.

Kompleks hotelowy to cisza i spokój. A bliskość trasy jest atutem dla podróżujących.

Ile kosztuje nocleg w hotelu Na Półboru?
Niezmiernie trudno jest znaleźć w internecie promocje, gdyż hotel prowadzi politykę jednej ceny. Czyli tę samą cenę znajdziesz na stronie hotelu jak w systemach rezerwacyjnych.
Klasyczny pokój dwuosobowy kosztuje 195 zł, jedynka to koszt 160 zł. Są to ceny maksymalne. Warto jednak, nawet podróżując w pojedynkę, zainwestować w pokój dwuosobowy ze względu na większą powierzchnię oraz balkon. Balkon, który jest standardem w przypadku pokoju dwuosobowego.
Podane ceny nie obejmują śniadania. Koszt tej przyjemności to 30 zł. Przynajmniej w momencie pisania tego tekstu tyle właśnie kosztowało śniadanie w hotelu Na Półboru.
Pokój, czyli da się….
mieć trzy gwiazdki i standard, jakiego nie ma niejeden wyższej (w gwiazdkowej teorii) hotel.

Pokoje w hotelu na Półboru projektował ktoś, kto naprawdę zna się na rzeczy. Dlatego też w każdym detalu są one po prostu w sposób naturalny przytulne.

Tutaj nikt nie oszczędzał na meblach, są one jakościowo perfekcyjne i nade wszystko spełniają swoje zadanie. Szafa jest szafą, a biurko biurkiem. Bez prób udawania, jak to robi wiele hoteli, że twór meblopodobny zastąpi porządny hotelowy mebel.
Wyczulony gość hotelowy ściemę rozpozna i oceni. W hotelu na Półboru ściemy nie ma. Wszystko jest klasowe, porządne i swoje uczciwie kosztowało.
Dzięki czemu gość hotelowy czuje się swobodnie. Chce pracować, ma do dyspozycji stanowisko jak się patrzy.

Z gniazdkami na wyciągnięcie ręki, ba, z zaimplementowaną w biurko ładowarką USB. Po raz kolejny powtórzę – to pokój zaprojektowany, aby cieszyć gościa.

Chce ów gość odpocząć, czeka na niego porządne i wysokiej klasy łóżko. Chce wypić piwo na balkonie….no z tym jest problem. Gdyż nie będzie miał tego piwa gdzie schłodzić i czym otworzyć. Ale temu, co boli hotel na Półboru, będzie później. Tymczasem przejdźmy do łazienki.

Villeroy @ Boch do Twej dyspozycji
Pisałem przed chwilą, że po wyposażeniu pokoju nie widać prób ściemy. Potwierdza to najdobitniej łazienka. Gdyż ubranie jej w ceramikę firmy klasy cenowej Villeroy @ Boch jest niespotykane w hotelach. A świadczy o tym, że właściciel stara się mieć hotel na poziomie pozwalającym gościowi czuć się po prostu dobrze….

Oczywiście nie może być pięknie do końca. Właściciel, jak wielu, zapomniał, że o końcowym efekcie decydują detale. Dozownik do mydła zamiast zestawu kosmetyków psuje efekt. I nie pozwala na ocenę zbyt wysoką, choć potencjał w łazience jest.
Niestety, brakło tego, co powodowałoby, że jest perfekcyjna. Pójście w dozowniki to stanięcie w jednym szeregu z tymi hotelami, które idą na łatwiznę. Może byłbym mniej surowy w ocenie, gdyby z tego dozownika wypłynęło coś, co powali mnie swoją jakością na podłogę i sprawi, że za pięć sekund będę błagał recepcjonistkę o zdradzenie mi, jakiej firmy jest to cudo w dozowniku. Niestety, nie powaliło. Rzekłbym, rozczarowało. I nie byłbym zdziwiony, gdyby była to najzwyklejsza Nivea lub produkt tej klasy dostępny w każdym markecie.
Opinia o hotelu na Półboru, czyli dlaczego warto się tam zatrzymać?
Hotel na Półboru to miejsce, do którego powinien przyjechać każdy właściciel hotelu, który nie rozumie, dlaczego nie ma gości. Pomimo pewnych detali, które nie pozwalają na uzyskanie oceny najwyższej, hotel Na Półboru bije na głowę najmarniej 95% polskich hoteli w tej samej klasie cenowej.

Robi to poprzez swoja wyjątkowość. W smaku urządzenia pokoi hotelowych, dbałości o czystość, ale nade wszystko inwestycji w wyjątkową oprawę całego kompleksu. Ilość zieleni wokół hotelu jest niespotykana. I mając świadomość, ile kosztuje utrzymanie takich ogrodów, można właściciela tylko podziwiać.

Przecież nie musi tego robić. Po co wydawać dziesiątki tysięcy złotych na obsługę ogrodniczą, nawozy, środki ochrony czy nawet tylko wodę, skoro można posadzić 4 tuje, 2 róże i też będzie dobrze – pomyśli w tym momencie klasyczny Janusz, właściciel klasycznego hotelu.
I to właśnie jego zapraszam do tego niezwykłego miejsca, aby zrozumiał, dlaczego parking wokół jego hotelu jest pusty, a Na Półboru (pomimo wielkości parkingu) trzeba miejsca szukać.

Czy hotel Na Półboru jest zatem przytułkiem idealnym?
Niestety nie. Jest wyjątkowy, ale ma mankamenty, które sprawiają, że do ideału mu odrobinę brakuje.
Dlaczego hotel Na Półboru nie dostanie oceny maksymalnej?
Powód jest prosty. Ta zarezerwowana jest dla hotelu, w którym wszystko jest perfekcyjne i nie sposób się do czegokolwiek przyczepić.
Gdyby zarządzającym hotelem Na Półboru zmienił wodę dla gości z oferowanej w plastiku na wodę w szkle – pasowałaby ona wreszcie do wystroju pokoju.
A tak razi w oczy jak białe skarpetki do garnituru.
Gdyby w dość obfitym ilościowo kąciku kawowo – herbacianym był nawet skromny otwieracz do butelek – goście hotelu doceniliby to. To naprawdę jest mały, a miły dodatek. A jego brak – minusem.
Brak lodówki w pokoju nie jest w tym przypadku traktowane jako przewina. Mówimy bowiem o przedziale cenowym i gwiazdkowym, w którym nie jest to standard. Ale chcąc być wzorcem, trzeba wychodzić poza standardy.
I koniecznie wziąć pod uwagę, że dozownik do mydła w płynie nigdy nie będzie uznany za coś normalnego w hotelu tak doinwestowanym i z takim potencjałem.
Zatem moja ocena to 9/10. Pokrywa się idealnie z oceną na booking.com, która jest również bardzo wysoka.
2 komentarze
Wiertarki · 28 lutego, 2022 o 12:28 pm
Przyznam szczerze, że miło i przyjemnie się czyta Twojego bloga. Masz talent, ambicję i lekkie pióro gratuluję 🙂
Drzwi Drewniane · 12 lutego, 2024 o 3:48 pm
To jest blog, który trzyma wysoki poziom! Znajduję tutaj różnorodne treści, z których wynoszę wiele cennych informacji. To zdecydowanie jedno z moich ulubionych miejsc w sieci – świetnie się go czyta i zawsze się czegoś nowego dowiaduję!